W dniu 25.03.2026 r. Robert Jeszke, Zastępca Dyrektora IOŚ-PIB ds. zarządzania emisjami, Kierownik KOBIZE i CAKE wziął udział w panelu otwierającym Polski Kongres Klimatyczny 2026 pt. „Kompas konkurencyjności Europy: polityka klimatyczno-energetyczna jako bariera czy dźwignia rozwoju?”.
W dyskusji moderowanej przez Piotra Hałonia, Lidera Grupy Energy, Resources & Industrials w Deloitte w gronie znamienitych gości uczestniczyli:
- Urszula Zielińska, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska
- Jacek Karnowski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej
- Adam Szejnfeld, Senator RP
- Agnieszka Okońska, Wiceprezes, Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A.
- Witold Literacki, Wiceprezes Zarządu ds. Korporacyjnych, ORLEN S.A.
Podczas wystąpienia Robert Jeszke zwrócił uwagę m.in. na to, że:
- Transformacja w kierunku zeroemisyjnym zmniejsza zależność Europy od importu paliw, ale obecny kształt polityki klimatyczno-energetycznej nadal nie odpowiada w pełni na najważniejszy problem, jakim są wysokie i niestabilne koszty energii, a szerzej także surowców w Europie;
- EU ETS pozostaje fundamentem systemu, jednak z perspektywy konkurencyjności wyzwaniem stają się tempo zmian i kumulacja obciążeń. Szybkie wycofywanie bezpłatnych uprawnień przy jednocześnie niedoskonałym CBAM rodzi ryzyko, że zamiast redukcji emisji będziemy obserwować relokację produkcji;
- Kluczową korektą powinno być uzależnienie tempa odchodzenia od darmowej alokacji do rzeczywistej skuteczności CBAM oraz zwiększenie stabilności cen uprawnień, ponieważ bez przewidywalności nie będzie odpowiedniej skali inwestycji;
- W perspektywie realizacji celu klimatycznego na 2040 r. najbliższe pięć lat będzie kluczowe dla zbudowania odpornych i perspektywicznych fundamentów rozwoju przemysłu w UE. Kondycja europejskiego przemysłu i jego odporność na presję z państw trzecich, w tym cła, zakłócenia łańcuchów dostaw czy wahania cen surowców, wymagają szybkich i skutecznych działań wzmacniających konkurencyjność;
- Europa skutecznie ograniczała emisje dużych emitentów dzięki systemowi ETS, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”, jednak nadal otwarte pozostaje pytanie, jak ograniczyć krótkoterminowe przełożenie kosztu CO2 na ceny energii. Bez konsekwentnego przeznaczania wpływów z EU ETS na obniżanie kosztów transformacji europejski wysiłek może zostać osłabiony, a emisje wraz z produkcją przeniosą się poza Unię Europejską.
- Najpilniejszej korekty wymagają dziś nie same cele, tylko instrumenty wykonawcze: tempo wygaszania darmowej alokacji, skuteczność CBAM, przewidywalność EU ETS oraz dostęp przemysłu do taniej, czystej energii. Europa musi przejść z logiki regulacyjnej do logiki inwestycyjno-przemysłowej.
- Europa nie potrzebuje dziś mniej polityki klimatycznej, tylko lepiej skalibrowanej polityki klimatycznej - takiej, która chroni klimat, ale równie skutecznie chroni inwestycje, produkcję i konkurencyjność.